Znajdujesz się: Strona główna » Forum

Forum

~Józef Pawlak
piątek, 5 wrzesień, 2008, 12:11
Czas kończyć z "bazgraniem" po murach...
Zaciekawiła mnie ostatnio informacja z mediów, iż w niektórych naszych miastach Policja z Prokuraturą postanowili wreszcie położyć kres "bazgraniu" po murach... Ktoś powie: mała rzecz a z tym zadowoleniem może być różnie. Skłoniło to mnie do nadania temu wszystkiemu pewnej rangi, przez pryzmat składania na sesjach Rady Miasta interpelacji, li tylko w przedmiotowym temacie. Krótko mówiąc można z tego dla przykładu wyciągnąć prosty wniosek, kiedy to z historycznego punktu odniesienia w III RP - e zjawisko sprayowania zaczęło się tak na dobre wkomponowywać w nasz miastowy krajobraz i zaczęliśmy to w końcu zauważać? XVI sesja Rady Miejskiej Turku - 28.12.1995 r(II kadencja Samorządu). O tym, że nadal nie pachnie porządnością w mieście, może świadczyć między innymi takie nowe zjawisko jak powstałe "malunki" na ścianie północnej Domu Usług.. XXX sesja - 24.06.1997 r. Wyjątkowo mocno zalewa nasze miasto fala nie zawsze przyzwoitych malunków czy napisów, gdzie popadnie. Przykro patrzeć, jak sięga to także nowo oddawanych po renowacji obiektów. Straty materialne z tego tytułu są znaczne, gdyby komuś przyszło zlikwidować jakiś obrazek. Tego nie kontroluje już nikt, zresztą nie tylko w tym zakresie niestety. Sadzę, że nastał już czas, aby pomyśleć o przygotowaniu dla tych szczególnych malarzy jakieś inne miejsca w plenerze. Dać im ściany puste, niech walczą, byleby tego nie czynili w sposób perfidny. III sesja - 01.12.1998 r(III kadencja Samorządu) O tym, że wyjątkowo mocno zalewa nasze miasto fala nie zawsze pzryzwoitych malunków, czy napisów gdzie popadnie, mówiłem choćby w ujęciu XXX sesji Rady Miejskiej w czerwcu 1997 roku. Tego nie kontroluje już nikt. Dosłownie z dnia na dzień nam tego przybywa, co widać także po nowo oddawanych po remoncie obiektach sklepowych czy innych. X sesja - 31.08.1999 r. W ogromnym tempie przybywa nam pseudomalunków na ścianach różnych obiektów w mieście. Nie sposób także i tego tematu tolerować bez końca. XI sesja - 28.09.1999 r. W nawiązaniu do X sesji Rady Miejskiej z dnia 31.08.1999 r. gdzie w jednym z kilkunastu moich interpelacji wskazywałem na pseudomalunki, które powstają jak grzyby po deszczu na ścianach różnych obiektów w mieście, ówczesny Burmistrz Miasta kieruje do mnie pismo, w którym wymaga uściślenia miejsc występowania powyższych faktów... W przeszłości wskazywałem także konkretne miejsca... Sprawa dotyczy przecież problemu całego miasta... Moje sygnały o nich powinny być oczywiście bazą do dalszych działań przez stosowne służby. Czy wypada więc od radnego wymagać więcej w tym zakresie??? Oto przykłady występowania "malunków" na budynkach i obiektach w mieście: Armii Krajowej 7, 20, 22; Dąbrowskiego 2, 4, 6, 8; Kolska Szosa 12, 14; POW 7; Żeromskiego 18(od strony Mickiewicza), PKO BP przy ul. Żeromskiego/Kościuszki; Przychodnia Lekarska przy ul. Armii Krajowej/Broniewskiego; Kino przy ul. Żeromskiego; obręb wejścia na stadion przy Liceum(od strony ul. Żeromskiego); obręb wejścia na OSIR(od strony ul. Armii Krajowej); ciąg sklepów przy deptaku 650 - lecia; domy i dalsze obiekty przy ul. Kościuszki... Niestety można by w tej kwestii pisać bez końca... W odpowiedzi na zgłoszoną podczas XI sesji Rady Miejskiej, Ośrodek Sportu i Rekreacji w Turku informuje(pismo z dnia 02.11.1999 r.), że "malunki" powstające w obrębie ich obiektóww podlegają ścisłej kontroli. Został nawiązany kontakt z kilkoma młodymi ludżmi, którzy zajmują się graffiti, przedstawiają Ośrodkowi Sportu projekty w ołówku, po czym po wyrażeniu zgody, są one prezentowane twórczo na ścianie. Dzięki tej współpracy, między innymi na ścianie północnej Ośrodka Sportu, przy placu zabaw dla dzieci, pociechy nasze mogą spotkać bohaterów ze swoich lubianych bajek. Ośrodek Sportu stwierdza, że powstają też "malunki" bez ich zgody, ale twórcy ci, jeżeli można ich tak nazwać, pracują w póżnych godzinach nocnych, na co Ośrodek nie ma wpływu. Na okoliczność "malunków" pojawiło się także pismo z dnia 08.11.1999 r. od Spółdzielni Mieszkaniowej "Tęcza", z którego wynika, że w najbliższym czasie Spółdzielnia poczyni starania o usunięcie rysunków z elewacji budynków będących w administracji. Spółdzielnia podkreśla, że po usunięciu rysunków w przeszłości, pojawiały się one ponownie w znacznej skali... XVIII sesja - 2000 r. W ogromnym tempie przybywa nam pseudomalunków na ścianach obiektów w mieście. Nie sposób także i tego tematu tolerować bez końca. Tak powiedziałem choćby na X sesji Rady w dniu 31.08.1999 r. W kolejności podczas XI sesji Rady w dniu 28.09.1999 r. umiejscowiłem przykłady występowania tychże malunków. Sprawa wzięłą się stąd, iż wystąpiły podobno niedomówienia, do kogo z urzędu należy kierować stosowne petycje. Temat trafił w końcu do szeregu instytucji. Z odpowiedzi niektórych wynika, że twórcy "malunków" pracują w póżnych godzinach nocnych, na co oni nie mają wpływu. Sytuację mogłoby poprawić skuteczniejsze działanie organów porządkowych poprzez patrolowanie ulic, zwłaszcza w godzinach nocnych. W odpowiedzi z Komendy Powiatowej Policji w Turku otrzymałem z datą 8.05.2000 r. pismo informacyjne takiej treści: „W br. w naszej jednostce odnotowano dwa zgłoszenia dotyczące niszczenia – malowania sprayem elewacji budynków. Z tego zgłoszenia jedno zostało wycofane i załatwione we własnym zakresie administratora posesji. W drugim przypadku przeprowadzono czynności w trybie art. 19 § 1 kpow w kierunku ustalenia sprawcy wykroczenia z art. 124 § 1 KW. Przeprowadzone czynności w tej sprawie pozwoliły wytypować grupę młodzieży w wieku 9 – 10 lat. Wytypowani należą do nieformalnej grupy młodzieżowej tzw. sprayowców. Nadmieniamy, że w przedmiocie powyższego nie skierowano sprawy do Kolegium ds. Wykroczeń z uwagi na fakt nie ustalenia bezpośredniego sprawcy uszkodzenia mienia – pomalowania sprayem budynku i bramy posesji przy ul. Dobrskiej 12. Informujemy, że grupa młodzieży typowanej jako sprayowcy jest w naszym zainteresowaniu. Nadmieniamy, że pełniący służbę policjanci w patrolach na terenie miasta Turku interesują się również problemem niszczenia mienia w tym również poprzez malowanie sprayem. Czynności polegające na malowaniu elewacji ściennych zew względu na wartość uszkodzenia stanowią przestępstwo z art. 288 § 1 i 2 KK lub wykroczenie z art. 124 KW i są ściągane na wniosek osoby pokrzywdzonej.” W kolejności z Komendy Powiatowej Policji w Turku otrzymałem (z datą 21.06.2000 r.) następne pismo, a w nim można przeczytać:„W br. w naszej jednostce odnotowano trzy zgłoszenia dotyczące niszczenia – malowania sprayem elewacji budynków. Z tego jedno zostało wycofane i załatwione we własnym zakresie administratora posesji. W drugim przypadku przeprowadzono czynności w trybie art. 19 § 1 kpow w kierunku ustalenia sprawcy wykroczenia z art. 124 § 1 KW. Przeprowadzone czynności w tej sprawie pozwoliły wytypować grupę młodzieży w wieku 9 – 10 lat. Wytypowani należą do nieformalnej grupy młodzieżowej tzw. sprayowców. Nadmieniamy, że w przedmiocie powyższego nie skierowano sprawy do Kolegium ds. Wykroczeń z uwagi na fakt nie ustalenia bezpośredniego sprawcy uszkodzenia mienia – pomalowania sprayem budynku i bramy posesji przy ul. Dobrskiej 12. Obecnie jest w prowadzeniu postępowanie zarejestrowane pod nr RSD 456/00. Informujemy, że grupa młodzieży typowanej jako sprayowcy jest w naszym zainteresowaniu. Nadmieniamy, że pełniący służbę policjanci w patrolach na terenie miasta Turku interesują się również problemem niszczenia mienia w tym również poprzez malowanie sprayem. Czynności polegające na malowaniu elewacji ściennych ze względu na wartość uszkodzenia stanowią przestępstwo z art. 288 § 1 i 2 KK lub wykroczenie z art. 124 KW i są ściągane na wniosek osoby pokrzywdzonej.” XXXV sesja - 21.12. 2001 r. W dalszym ciągu niszczone są elewacje ścienne budynków, ostatnio słupy ogłoszeniowe – poprzez malowanie sprayem. Idzie się pogubić z tym wyliczaniem w mieście, gdzie to ma miejsce. Taka jest niestety prawda o tym zjawisku na dzień dzisiejszy. Za sprawą moich interpelacji w przedmiotowej kwestii, a w szczególności z pism otrzymywanych z Policji na powyższy temat przed kilku laty wynikało, iż omawiana sytuacja jest tam bardzo dobrze znana, także co do tożsamości pseudomalarzy... Cieszymy się z oddania nie tak dawno Domu Kultury po remoncie modernizacyjnym, gdzie jak wiadomo jest to szczególne miejsce do uprawiania kultury. Niemniej idąc tam, odnosi się wrażenie – gdy się popatrzy na ściany tego budynku, oczywiście z zewnątrz, i to właśnie za sprawa malunków – to można mieć całkiem inne zdanie co do tego szczególnego miejsca. XXXVI sesja - 26.02.2002 r Sprayowcy nadal buszują. Widać to po kolejnych malunkach w mieście. Od kilku lat o tym składałem interpelacje... Ostatnio otrzymałem pismo w przedmiotowej sprawie z Komendy Powiatowej Policji. Wynika z niego, iż tylko nieliczne przypadki są tam zgłaszane. W końcu gdy temat trafia dalej, cała rzecz staje się nieistotna z uwagi na małą szkodliwość czynu. Ogromnie dużo pieniędzy wydajemy na to, by likwidować „świńskie malunki”, które niczym grzyby po deszczu od nowa powstają. Miasto zaczyna swym widokiem przypominać zwyczajną melinę, w której syf z kobrą przeplatają się nawzajem. Według mnie, by ukrócić proceder ogromnego niszczenia mienia, społeczeństwo w większym stopniu powinno na to zwracać uwagę i reagować niezwłocznie stosownymi wnioskami do organów ścigania. Być może wtedy ktoś wreszcie zauważy, że nie może być tu mowy o małej szkodliwości czynu.. Siła oddziaływania w dużej mierze zależy od samych gospodarzy niszczonych obiektów... XXXVIII sesja - 29.04.2002 r. Sprayowcy nadal czynią wiele zła w mieście. Z jakim natężeniem przybywa na obiektach wstrętnych napisów czy malunków, wystarczy w tej materii wziąć sobie za bazę jakieś miejsce i od czasu do czasu należy się temu po prostu przyglądać... Pismem z dnia 12.05.2002 r. Zastępca Komendanta Powiatowego Policji w Turku, kom. mgr Jan K., informuje: W nawiązaniu do pisma nr IRG-0058/10/02 z dnia 13 maja 2002 roku dot. interpelacji złożonej przez radnego Rady Miejskiej w Turku Pana J. P. podczas odbywającej się XXXVIII sesji Rady Miejskiej w sprawie SPRAYOWCÓW oraz sprawami Parku Miejskiego w Turku przy ul. Plac Sienkiewicza, Komenda Powiatowa Policji w Turku informuje, że doskonale znane są nam te zjawiska występujące na terenie miasta Turku. W temacie tym realizowane są zagadnienia w ramach codziennych służb obchodowych przez dzielnicowych oraz plutonu patrolowego, którym to funkcjonariuszom zlecono odpowiednie zadania. Ponadto informuję, że codziennie w godzinach dopołudniowych i popołudniowych na terenie Parku Miejskiego jest patrol pieszy, w którym uczestniczy przewodnik psa służbowego wraz z psem. Nadmieniam jednocześnie, że pomimo zleconych zadań do służby nie zdołano ustalić i zatrzymać na gorącym uczynku sprawców malowania ścian farbą spray, co jest koniecznym czynnikiem do wyciągnięcia konsekwencji prawnych. W celu ustalenia sprawców tych czynów koniecznym jest, aby do zwalczania tego włączyli się wszyscy mieszkańcy miasta Turku. Komenda Powiatowa Policji w Turku poczyniła w tym kierunku starania i chce zaangażować media lokalne do współpracy poprzez wydanie artykułu.XI sesja - 23.10,.2003 r. Wstrętne "malunki" w okresie 2-ch ostatnich tygodni pojawiły się na ścianach bloków w ul. Broniewskiego: 1, 2, 4, też w ul. Smorawińskiego oraz na ścianie kompleksu Apteka - Przychodnia przy ul. Armii Krajowej, od strony wschodniej. XII sesja - 27.11.2003 r. Sprayowcy nadal niszczą elewacje naszych obiektów w mieście. Mnie nie interesuje, że jest to "trend światowy"... Dom Kultury jest tego na dziś żywym przykładem. Nie tak dawno cieszyliśmy się z odnowienia ścian. Dziś niezbyt to wygląda. W skali całego miasta są to ogromne koszty. Może by warto poświęcić na nagrody nieco pieniędzy z urzędu, dla Policji, by ukrócić co niektórym "artystom" tych praktyk... XV sesja - 26.02.2004 r(IV kadencja Samorządu). Sprayowcy nadal działają, niszcząc elewacje obiektów. Efekty tego widoczne są niemal na każdym kroku. Jak mi wiadomo- Policji znani są twórcy tych "dzieł" odpowiedzialni za te działania. Czy ostatecznie zmieniło sie prawodawstwo, by w jakiś sposób można było cokolwiek im za to poczynić?... XXVIII sesja - 30.06.2005 r. Nie tak dawno odbywały sie w mieście uroczystości odsłonięcia pomnika "Orła Białego". Działa się to przy licznie zgromadzonych mieszkańcach i zaproszonych gości. Gdyby dziś pójść w to miejsce, prócz tego charakterystycznego monumentu można by było dopatrzeć się tam także nieporządku, jeśli chodzi o wystrój zewnętrzny budynku - Domu Kultury i całej jego otoczki. Na odcinku od ulicy Mickiewicza, do ulicy Kościuszki daje się zauważyć jedno wielkie "sprayowanie". Niejednokrotnie temat ten był podnoszony w przeszłości(także w ujęciu całego miasta), też wówczas, gdy elewacja Domu Kultury była po kapitalnym remoncie, O kosztach dotyczących przywrócenia stanu normalności w tym względzie, nie sposób przypominać bez końca. Kończąc, chciałbym dopowiedzieć, że" łobuzokracja" po nocach a zwłaszcza tych dyskotekowych kwitnie bez końca. Młodzież jak widać nie wpełni zrelaksowana w lokalach, wracając do swoich domów kontynuuje zabawę nadal, wyżywając się na wszystkim, co jest pod przysłowiową ręką. Niszczone są elewacje obiektów, witryny sklepowe, kosze uliczne, rynny deszczowe, wszelka infrastruktura, samochody...Czy można się spodziewać porządku w tym względzie, jeśli dla przykładu na działalność policji z roku na rok obcina się dotacje z budżetu państwa, nie mówiąc o tych niekończacych się reorganizacjach tychże służb, z których bezpieczeństwo publiczne nie ma nic konkretnego... XXXIX sesja - 14.09.2006 r. Sprayowcy w Nowej Soli jak podano w mediach w sierpniu br. zaczynają mieć problemy... Burmistrz tego miasta wypłaca 500 zł. nagrody temu, kto wskaże sprawcę napisów na obiektach. Interpelacje składane od lat u nas za sprawą "sprayowania" nie zostały raz na zawsze załatwione.. Z danych policyjnych wciąż wynika, że sprawcy są rozpoznani ale nie można nic im zrobić... Być może wspólne działania Burmistrza i Policji na bazie tego, co zrobiono w Nowej Soli, także i w Turku dałyby pozytywny efekt. IV sesja - 28.12.2006 r(V kadencja Samorządu). Sprayowanie także wrosło w naszą turkowską tradycję. Nie sposób bez końca wymienić wszystkiego, gdzie to występuje a zwłaszcza, że dosłownie z dnia na dzień nam tego przybywa. Napisy na h..., też w odniesieniu do obecnego i byłego burmistrza są w tej mierze spraw czymś, czy zwykłym? Można tego dowieść, gdyby chcieć się przyjrzeć choćby ścianom bloków przy ulicach Wyszyńskiego: 4, 6, 8, 10, czy Smorawińskiego 1. V sesja - 15. 02. 2007 r. W dalszym ciągu przybywa nam „sprayowania”na różnych obiektach w mieście, nadal także „straszą” stare napisy na „h” i „k” w odniesieniu do Burmistrzów - byłego i obecnego także. W odpowiedzi na sprawę Burmistrz Miasta informuje, że napisy na budynkach administrowanych przez PGKiM Sp. z o.o. zostaną zamalowane w okresie wiosenno- letnim. XIII sesja - 27.12.2007 r. „Sprayowania” w mieście nadal nam przybywa. Dziś nawet jest trudna określić kolejnych miejsc dewastowania obiektów, gdyż w ogromnym tempie nam tego przybywa. Policja patroluje ulice miasta a nadal czyniący to zło czują się wciąż bezkarni w tym, co robią. Być może należałoby powrócić do tego, o czym wskazywałem w przeszłości a chodziło mi mianowicie o to, że z tym problemem jakoś sobie radzą w innych miastach. Tam Policja wespół z Burmistrzem między innymi nagradzają osoby, które wskażą „sprayowca”... XIV sesja - 21.02.2008 r. Także „Sprayowania” nam w mieście przybyło. Można nawet powiedzieć, że nie sposób nawet zapamiętywać, które ostatnio wykonano? XV sesja - 10.04.2008 r. Po nocnych wybrykach młodzieży w nocy z 29.02/01.03.2008 r. można było zauważyć w mieście szereg dewastacji na różnych obiektach... Między innymi uszkodzone zostało pionowe „orurowanie” wody deszczowej z dachu oraz okablowanie sieci „TP” - budynu sklepowego przy ulicy Piłsudskiego w pobliżu „Agencji PKO”. Stłuczki opakowań szklanych po różnych napojach alkoholach w tym miejscu, wskazywały niezbicie, że powracający z „imprez” nadal czują się w naszym mieście swobodnie. Nie sposób pisać o wszystkim, bo nie tylko ja jeden jestem do podglądania tych rzeczy, które niemal bez końca dzieją się w mieście i to nie tylko po nocach. Przytoczę kolejny przykład, który może także coś wnieść do ogólnej charakterystyki. Otóż przechodząc w dniu 5 marca br. obok klubu „BARBÓRKA” a zwłaszcza, gdy znajdowałem się już na przejściu po stronie zachodniej vis a vis byłej „TPSA”, zauważyłem tam osoby przyglądające się spustowi wody pośniegowej z dachu. Dodam, że w nocy z 4/5 marca spadło wówczas ogromnie dużo śniegu... Okazuje się, że są ogromne trudności w przepływie, ponieważ „orurowanie” pionowe z dachu budynku było miejscami „powgniatane”. Udało mi się nieco porozmawiać z osobami tam pracującymi. Dowiedziałem się przy okazji, że „chuliganeria” próbowała także dostać się do pomieszczeń poprzez okna zabudowane po stronie zachodniej. Szyby są tam niestety pancerne, więc tylko ślady obuwia jeszcze dało się na nich zauważyć. Czy powinno się bez końca tolerować sytuację totalnego chuligaństwa, że młodzież po nocach całymi „stadami” przesiadują w takich miejscach dla przykładu jak: „plac zabaw” przy ulicy Broniewskiego, gdzie mieszkający w pobliskich blokach wykonują do Policji w różnych godzinach nocnych dziesiątki telefonów a co z tego wynika, że pojawi się patrol, kiedy to w krótkim czasie piekło na nowo powraca. Niejednokrotnie byłem świadkiem takich zjawisk, kiedy to funkcjonariusze legitymowali zebranych, też spisywali ich personalia, natomiast burdy po odejściu policjantów po chwili wracały do stanu pierwotnego. Każdy dzień następny jest podobny do poprzedniego w tej materii. Czy zniszczone „orurowanie” pionowe wody deszczowej z dachów różnych obiektów w mieście, niemal na każdej ulicy, czy rosnące z dnia na dzień „sprayowanie”, nie mówiąc o tym, że gdzie by nie stanąć na terenie miasta, wszedzie butelka na butelce, szkło, na szkle, dosłownie wdeptywane jest w grunt. Byłem też świadkiem wydarzenia w dniu 30 marca br. kiedy to jeden z naszych mieszkańców wykonywał zdjęcia miejsc za blokiem nr 4 przy ul. Broniewskiego po stronie południowej, gdzie tam właśnie od wielu dni leżakowały bulelki po napojach alkoholowych, też ogromne ilości potłuczonego po nocach szkła, dla zabawy, podczas spożywania alkoholu. Niepotłuczone butelki nocą są niekiedy „proszkowane” też za dnia przez wyrostków. Szkło usunięte zostało przez panią sprzątającą ten rejon - ostatecznie po mojej interwencji w dniu 1 kwietnia br. Niejednokrotnie na sesjach Rady Miejskiej podnoszę ten temat, także informuję o tym miedzy innymi panią sprzątającą, która mi bez końca użala się także na to wszystko, co dzieje się a zwłaszcza po nocach w jej rejonie pracy. Kto to słyszał, żeby dziecko musiało się bawić w piaskownicy na „placu zabaw” - posadowionym przy ulicy Broniewskiego, gdy w piasku a także na trawnikach można się natknąć na ogromne ilości szkła. Nie sposób ten stan rzeczy tolerować bez końca. Tak trzeba działać, by nam w końcu zaczęło ubywać w Turku wszelkiego draństwa( tłuczenia szkła, sprayowania, niszczenia wszelkiego mienia, nocnych wybryków – zakłócania ciszy nocnej…), gdy inaczej będzie z tym jeszcze gorzej. Dobrze by było Panie Burmistrzu zapoznać nowego Komendanta Policji Powiatowej zjawiskami, które bulwersują mieszkańców. XVI sesja - 29.05.2008 r. „Sprayowcy” nadal nie próżnują, co widać bez końca. Nie sposób już nawet powiedzieć gdzie jeszcze w mieście dziś tego nie ma. Problem znany niemal od zarania a zrobić coś, by temu działaniu powiedzieć stanowcze NIE, jak na razie nie sposób. Czy można to tolerować nadal, jeśli dla przykładu podam, że nie tak dawno byłem świadkiem, gdzie ścianę jednego z obiektów vis a vis Kościoła pod wezwaniem NSPJ przy Placu Sienkiewicza próbowano oczyścić z „napisu”. Nic nie można było zrobić, bo tak mocno to zostało wchłonięte w poszycie. Kolejny przykład to taki a pochodzi z Osiedla Wyzwolenia, że jeszcze nie tak dawno na części ściany jednego z bloków było nagromadzonych tyle różnych napisów i próbowano coś zrobić, Zostało to zamalowane. Okazuje się jednak, że na chwilę obecną nadal tam postępują „napisy „. Od wielu już lat radzą sobie z jakimś skutkiem w innych miastach, gdzie dla przykładu policja przeznacza nagrody za wskazanie osób czyniących zło. Było to także prezentowane i u nas. Zainteresowania nie było w tej materii… XVII sesja - 26.06.2008 r. Sprayowania w mieście wciąż nam przybywa. Powtórzę się może z tym, co często wnoszę w przedmiotowej sprawie: nie sposób w jednym zdaniu opowiedzieć o tym wszystkim, co dla przykładu dzieje się w tym temacie, w zakresie całego miasta... Dodam tylko, że miejsca na ścianach jednego z bloków na Osiedlu Wyzwolenia o którym to wskazywałem na majowej sesji, że były zasprayowane - ostatnio zostały na nowo pomalowane. Co będzie się tam działo nadal przyszłość pokaże??? Józef Pawlak - radny miejski Turku
~eMs
sobota, 6 wrzesień, 2008, 14:33
Odp: Czas kończyć z "bazgraniem" po murach...
myślisz, że ktoś to przeczyta? :)
~Józef Pawlak
sobota, 6 wrzesień, 2008, 20:11
Odp: Czas kończyć z "bazgraniem" po murach...
Jeśli ty Przeczytałaś(eś), jest też dobrze, ponieważ na normalizację tego zagadnienia, trzeba by było wielu pokoleń a znając świat rzeczywisty, inaczej przeciez być nie może(choć do końca, nie jestem o tym przekonany...

Twoja Odpowiedź

Autor: ~
Temat:  
Data:    2009-01-07 01:10

Copyright © 2007 - 2009 INFOR PL S.A.